Paczka od FujiFilm

czas2016_03_11 miejsce Tokio — Poznań

Od miesiąca słońce nie wygląda spoza chmur. Piątek, kolejny z serii mglisto–szarych poranków. Jest ruch i ożywienie, ponieważ zbieramy się do naszych codziennych zajęć. Telefon! Jak ja nie lubię telefonów kiedy to właśnie szykuję się do wyjścia. Po drugiej stronie słuchawki kurier melduje mi, że jest dla mnie paczka. Zapada cisza. Jaka paczka myślę sobie? Robię szybki rachunek sumienia i nie przypominam sobie, abym coś zamawiał. Może Agnieszka coś zamawiała, ale w takim układzie to dlaczego do mnie jest zaadresowana ta przesyłka? Kurier przerywa ciszę — od Fuji paczka dla pana. Ano tak, teraz pamiętam. FujiFilm obiecało, że po wystawie X World Photo Gallery zapakuje moje zdjęcie tam prezentowane i przyśle je do mnie.

  Zniecierpliwienie zamienia się nagle na przyjemną ekscytację. W takim układzie dziś po wszystkich obowiązkach czeka na mnie przyjemna nagroda, odpakowanie paczki:)

  Tak — sprawy załatwione, czas na przyjemność. Zabieram się do wyłuskiwania zawartości z solidnie zapakowanej przesyłki. Jest moja fotografia, jak wspaniale oprawiona. Nagle nachodzi mnie dziwna refleksja. Myślę sobie; biegam z aparatem od przeszło 20 lat, a dopiero tu i teraz mam oprawione swoje pierwsze zdjęcie.