Pielgrzymka | W drodze

czas2016_02_06 miejsce Polska, To tu, to tam

Lubie drogę i lubię robić zdjęcia w drodze. Bez drogi nie ma pielgrzymki, czym że była by ona bez drogi. To właśnie przemierzana droga oraz towarzyszący jej trud stanowi o istocie pielgrzymki. Czym tak właściwie jest droga, może to ona właśnie jest pielgrzymką a cel tylko pretekstem? Czy to właśnie przerwa na odpoczynek aby złapać oddech szykujący mnie do dalszej drogi jest celem pielgrzymki? Może wręcz odwrotnie, to cel pielgrzymki jest tym miejscem wytchnienia, które ma przygotować mnie do dalszej podróży? Lub być może, po prostu to najdalszy osiągnięty punkt na drodze określa mnie na jaki trud i niedogodności jestem gotowy?

  W szczególności lubię te momenty w czasie podróży gdy zapada cisza, wtedy kiedy przychodzi zmęczenie, a każdy zmaga się ze swoimi słabościami. Gdy nie ma miejsca na tą całą cywilizacyjną politurę, mam wtedy poczucie że obcuję z prawdziwymi ludzim, z takimi jakimi w rzeczywistości są. Lubię podążać z tymi ludźmi, którzy gotowi są na trud drogi aby osiągnąć niezwykły cel. Należę do tych ludzi, którzy bez bliżej określonych i jasnych powodów muszą wejść na wszystkie okoliczne górki, zamiast siedzieć beztrosko w sielskiej dolinie. A jeżeli akurat w danej okolicy nie ma tych górek, to muszę je sobie narysować, byle strome, wyciąć i powiesić na ścianie, tak abym mógł się na nie skrobać.

  Takie to właśnie myśli często towarzyszą mi w drodze. Wyciągam wtedy aparat i robię zdjęcia miejscom, które w niezliczonej ilości migają mi za oknem gnającego pociągu czy samochodu. Zdecydowanej większości tych widoków i miejsc z za okna nie jestem w stanie spamiętać i najprawdopodobniej żadnego z niech nigdy osobiście nie odwiedzę. Dopiero wracając do domu i zgrywając zdjęcia mam możliwość przyjrzeć się tym nielicznym miejscom, które z okna jadącego pojazdu wydawały mi się w jakiś sposób bardziej szczególne. Wtedy właśnie gdy mogę zobaczyć to czego nie byłem w stanie zarejestrować własnymi oczyma i odkrywając niespodzianki w kadrach zdjęć, zaczynam odczuwać magiczną moc zaklętą w fotografii.